29. JA UMOM CHODIŁA...

Ja urnom chodiła
W horod Wiflejem
I była w wiertiepie
I widała w niem.

Szto Christos Spasitiel,
Car, Tworec i Boh,
Rodiłsia ot Diewy
I leżyt uboh.

W jaslach biezsłowiesnych
Posredi jahniat,
A nad nim Iosif
S Matierju sidiat.

Boh Mładieniec horko
Płakał i rydał,
Mnohimi ślęzami
Jasli obliwał.

Żal Christa mnie stało,
Pałają pred Nim,
I rydała wmiestie
Z Hospodom moim.

A potom ja Diewie
Sdiełala wopros:
"Ot czewo tak płaczet
Maleńkij Christos?"

Diewa mnie skazała:
"Płaczet On o tom,
szto Adam i Jewa
wziaty w plen wrahom,

I szto obraz Bożij,
Dannyj ich duszam,
Predan poruhańju
Złobniejszym biesam.

Płaczet, szto nie lubiat'
Dieti ich Twórca,
I skwierniat krechami
Duszy i sierca.

Płaczet, szto prelstiliś
Ludi sujetoj
I preniebrehajut
Horniej krasotoj.

Płaczet, szto na służbu
K satanie idut,
A ot służby Bożjej
Star i mład biehut.

Wsie o płoti mysliat,
A o duchie - niet,
I mraczat na wieki
Swój duchownyj swiet.

Wot o czom On płaczet!
Pożalej Jeho,
I utiesz Mładienca
Boha twojeho.

Ty Jeho utieszysz,
Jeśli junyj um
Poswiatisz s lubowju
Dla niebiesnych dum.

TYi Jeho utieszysz,
jesli sierca żar Priniesiesz dla Boha
a swiatoj ałtar.

Ty Jeho ucieszysz
I wozwiesielisz,
Kak wsie siły ducha
Prawdie poswiatisz.

Ty Jeho utieszysz,
Jesli s junych let
Żit' po wole Bożjej Dasz Jemu obiet.

On tohda nie budiet
Płakat' i rydat',
I Tiebie na wiek dast
Swietabłahodat'.

I mienia, kak Matier,
Ty wozwiesielisz,
Jeśli um i sierce
Bohu poswiatisz.

Ja Tiebia za podwiń
Nieżno wozliublu,
I siebie w rodnuju
Dszczer usynowlu.

Ty so Mnoj na niebie
Wieczno budiesz żit',
I w czertohach rajskich
Mied duchownyj pit'.

S Anhielami budiesz
Boha soziercat',
I Swiatuju Trojcu
Wieczno wospiewat'.

W carstwiennom Czertohie
Boh tiebia wsielit,
I Swojej lubowju
Wiecznoj nahradit.

Swiet wielikij, sławnyj
Trójcy Preswiatoj
Soziercat' w wostorhie
Budiet razum twój.

I lubow swiatuju
Wsiech Cara - Twórca
Czustwowat' tybudiesz
Wieczno bież końca.

Boh priszoł na zielu
Szczot tiebia spasti
I Krestom w sad rajskij
Nawsiehda wwiesti.

Wozlubi wsiem siercem
Syna Mojeho.
I za eto budiesz
Ty siestroj Jeho.

Ja s lubowju Diewy
Słuszała słowa,
Siła ich mgnowienno
W sierce mnie woszła.

Sładostnyj, błażennyj
Swiet lubwi swiatoj,
Czistoj, błahodatnoj,
Wiecznoj i żywoj.

Ja poobieszczała
Hospoda lubit',
Sierce, um, wsiu duszu
Bohu poswiatit'.

Dobraja Carica,
Kak rodnaja Mat',
Wdruh mienia priżała
K siercu, sztob podat'

Mnie błahosłowieńje
I Swoju lubow,
I usynowleńje,
I swiatoj pokrow.

Wsio szto mnie otkryto
Diewoju Swiatoj,
Ja wam raskazała
S dietskoj prostotoj.

O, Christos! Daj czustwo
Nam Twojej lubwi,
I na podwih krestnyj
Nas błahosłowi.