5. NYNIE, ADAMIE, WOZWIESIELISIA

Nynie, Adamie, wozwiesielisia!
Jewo, Pramati, ot slez utrisia!
Na kotoroho wy zdali,
I s toskoju ożydali,

Nynie s Diewy pred'izbrannoj
W Wiflijemie małom domie
Rodisia, jawisia.

Jemu cari niesut dary
Złato szcziro, liwan, smirnu
"Ot wostok", rek prorok.

Wsie patriarchi i wsie proroki,
Lik Bohootiec, s nimi otroki,
Torżestwujtie, kupno wieś swietie!
Ty ustupaj, wietchij zawietie.

Nowyj s nieba, jeho treba
Było dawno, nynie jawno
Nastaje, Boh daje,

Koi s niebies, w radost' miru,
Otiec Syna nam jedina
Nisposłał, darował.
"Sława w wysznich" duchi spiewajut,
Szczo Boh rodisia, nam wozgłaszajut,
Kotoroho noworożdienna
I wo jaslach położenia

Zwiezda jasna i prekrasna
Ozariaje, nauczaje,
Szczo to Boh s nieba dan;

A u jasieł woł i osieł,
Jak stojali, tak poznali
Wsiech roda Hospoda.

Likujmo i my, likujmo ceło,
Szczo Boh na Siebie wziął nasze tieło,
Szczob do nieba nas zaprowadził
I na tronie Swojem posadił.

Za to Bohu sławu mnohu
So Anhieły, Archanhieły
Spiewajmo, wozdawajmo!

Za tie dary ot wsiej twari,
Szczoby chwała nie ustała
Bożestwu, Rożdiestwu!